Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bycie sobą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bycie sobą. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

In a search "on Purpose"

:-)
Dzielę się uśmiechem
Uśmiechem dziecka, który skutecznie zastąpiłam innym, z resztek taktu, jaki ukazywał się po tym gdy postanowiłam "przedwcześnie" dorosnąć (aj nie tylkoo dlatego;)).


Tak mnóstwo przemyśleń, nowych danych i refleksji, zdecydowanie "zbyt dużo i zbyt długo" trwał czas układania informacji oraz działanie pod znakiem "słomianego zapału".
-szczególnie pomysłów, i tematów,
(ee---o czym ja mówiłam?? )
Aaaa!! Pragnę podzielić się wszystkimi "ziarnami" =czym mogłabym wzbogacić świat, tym co na mnie skutecznie podziałało oraz na ludzi sukcesu:p, i co nie musi ale mogłoby pomóc także Wam, inspiracjach, itp.
Pisząc bujam się jak 50 cent:D przy r'n b...
...Taniec
Uśmiech
Otwartość
Szczerość w wyrażaniu prawdziwych intencji, emocji (i autentyczność)
Wiara
Dbanie
Piękno
Szacunek
Ochrona Mniejszych, Słabszych istot <3
Szanse i chwile, szczęście
Codzienne małe kroki
Systematyczność
Spontaniczne zrywy do działania
Dzielenie się
Bycie sobą bez paraliżującego przejmowania się
Wyrażanie myśli, emocji oraz energii
Optymistyczne widzenie (zastępowanie"wypychanie" negatywnych myśli, dobrymi-"wiem co wybrałam" i "chcę to doprowadzić do końca".
"Nasza druga rodzina- przyjaciele, których sami wybieramy"
Zapominanie o sobie (wyzwolenie)

Aktywność, aktywność i aktywność (więcej ruchu niż siedzenia)
Docenianie otrzymanego życia, możliwości bycia w obecnym miejscu; w danym otoczeniu
i wiele innych:
Po lepszym poznaniu siebie,  swoich ukrytych intencji i pragnień.
 Aby żyć "On purpose"
czuć radość w tym co robimy, nie patrząc na to co inni o tym myślą, (np. jeśli przejmują się Twoim pozytywnym podejściem).
Pożyteczność (+"pomnażanie talentów"-nawet tych, które są głupie wg. opinii większości) i dążenie drogą misji do przodu, cieszenie się z życia każdego dnia.
"Spokój" Nie zewnętrzny, a stan umysłu


"To i wiele więcej " utraciłam żyjąc pod presją dogodzenia każdemu, czy ciężarem ściśle określonego planu - ale i pakowania się w tarapaty. Zamknięta w wewnętrznym świecie bez odwagi do aktywności, do wyrażania myśli, które nie wiem dokąd zmierzały będąc uwięzione: Podcinałam sobie skrzydła, kierowana poczuciem "powinności"(w efekcie upadku, upadków, coraz częstszych i wyższej jazdy),  czułam się zaszczuta zamiast 

"pragnąć"

Edit: Myślę, że..
<Bardzo ważne jest szczere wyrażanie prawdziwych intencji, emocji.
Następnie tak jak poradziła mi Doti zamknięcie oczu i pomyślenie: czego tak naprawdę potrzebujesz.
Wtedy życzę Ci żeby spłynęła na Ciebie taka błogość, dar nie tylko zrozumienia ale i poczucia troski
kolejny etap:
-Spojrzenie w kierunku, w którym po zastanowieniu się dlaczego tu jesteś, dlaczego żyjesz- zaczyna rozpierać Cię radość.
Możliwie u każdego z nas będzie to inne słowo lub wiele słów i znaczeń, tylko skoro żyjesz w swoim ciele gdzie-gdzie kierujesz wzrok? Czy podpowiedziałam dobrze:)?>


Nie warto (tracić pozytywności i przestawać pragnąć),
okazuje się, że często inni wierzą w Nas bardziej niż my sami.
Wierzę, że jeżeli nadal żyjesz, każdy z Was za ekranem, to dlatego ponieważ jesteś potrzebny!
I warto dbać o siebie, Twoją godność i wartości, które masz, każdy z nas je ma:-).

Ps: *1=Dużo cytatów to "dobre ziarna" od moich najbliższych przyjaciół, a także ludzi którzy osiągają dobre rezultaty działań-jeśli porównujesz swoje aktualne życie do życia "gwiazd" to świetnie! Myślę, że każdy z nas jest stworzony do sukcesów, każdego wynik jak i proces może wyglądać zupełnie inaczej
-A sam sukces? Czym jest, jeżeli nie podążaniem za wyborem aż do zrobienia tego co postanowiliśmy, byciem sobą przy podejmowaniu decyzji (często wymagających od nas poświęceń, zdolności przystosowania się do zasad).
Istotna jest również szczera rozmowa kiedy czujemy się skrępowani lub dostrzeżemy krzywdę, uwłaczanie wartościom. 
To bardzo długi proces i wiele osób zaczyna od zera.

Ciekawostka:
      Jeżeli otrzymujemy "ziarna", które są wypowiedziane w dobrej intencji warto "Wysłuchać i nie kwestionować"-B.P. oraz spróbować! (pielęgnując swój ogród)
A jeśli będą występować w formie nakazu, (narzucające) pomyśl na czym Ci zależy, na jakim wyniku, i zapytaj osobę "rozkazującą" czego oczekuje od Ciebie.
Nie można nikogo "zmusić" ("you can't make me do anything:D!", ale warto wysłuchać oraz pytać.
W ten sposób być może rozwiejesz negatywne uczucia i lepiej zrozumiesz danego człowieka(czy zależy mu na procesie, czy raczej wyniku. Może się okazać, że macie wspólny cel).

    "możemy tylko dawać ziarna, a to co ludzie z nimi zrobią jest już ich indywidualną sprawą". -z podziękowaniami dla my friend D.M ( i otrzymanych ziaren, z których powstały owoce).
A także dla mojej best friend E.!
i koniecznie dla Pracodawców, którzy obdarowali mnie zaufaniem i wyrozumiałością.

:-) xoxo

All pictures -here- from: 
 https://www.pinterest.com/pin
http://weheartit.com/

wtorek, 2 lipca 2013

Jakość życia = ściśle związana z nawykami

1. Krótki wstęp (możesz pominąć, bo wyszedł dłuuugi :P) :
Tak
, i słusznie doszukujemy się źródła aktualnych kłopotów ze sobą, nieudacznictwa, różnych wad,  nawet nawyku do powtarzania błędów, itd. w historii genów oraz wychowania, w powieleniu schematów wyniesionych z domu-Ale, ale...zaraz?

Mamy pewne skłonności, nawet te już wrodzone.. Mamy wypaczenia mocno wpisane w nasz kod genetyczny: czy nie jest pocieszające, że to wszystko przez co jesteśmy nieszczęśliwi , jak mówi przysłowie, "tkwi w szczegółach"??
 Takim szczegółem są niewątpliwie nasze codzienne drobne nawyki.
Przyzwyczajenia, które robimy automatycznie.
Uzależnienie z jakim walczy sama osoba dotknięta wraz ze zdruzgotaną rodziną , również może być :Nawykiem! Bo zaczęło się od nawyku,
 i na odwrót:  pracą, wytrwałym powielaniem "kontr-nawyków", świadomym podejściem, uczciwą analizą sytuacji, możne swoje życie zmienić niemal każdy z nas.

Choroba nie przekreśla szczęścia, a wysoka jakość życia, wewnętrzna równowaga rzuca inne światło na każde cierpienie, trudności i na popełniane błędy.
Radość, wytrwałość, wdzięczność.. bo jaki jest sens i siła napędowa w zalęknionym, tkwiącym w przeszłości i własnych ograniczeniach człowieku? Jak taki człowiek może być też wdzięczny i radosny jeśli nic dobrego go nie spotyka?

Nie chodzi o oszukiwanie się, uciekanie w przyjemności a trwanie w prawdzie, w faktycznej radości -niezmiennej aż do śmierci, pomimo przeżytych tragedii, wyrządzonych krzywd innym ludziom niestety i sobie samym, a taką możemy osiągnąć jedynie kierując się miłością-szacunkiem, i pomimo naszej niedoskonałości oraz ograniczeń, to utrzymamy ją poprzez wytrwałość.

 Złe nawyki, mogą nosić nazwę wad lub grzechów- powielania i skłonności do czegoś przede wszystkim przeciwnego miłości, i czegoś co szkodzi nam jak i również innym (zatrute serce przelewające się w inne chłonne serca).
Odważę się podążyć o krok dalej, dodając że tak samo i nie asertywność, zaniżone poczucie własnej wartości, nieśmiałość, a nawet samotność: też są zależne od kompilacji naszych wyborów- które z przyzwyczajenia, utrwalone stają się właśnie: (...).

 Czy też zauważasz jak bardzo od nawyków zależy nasz nastrój, podejście do życia i jego jakość?
Ćwicz się wytrwale w dobrych nawykach.

2. Secret:D, czyli jakie od kilku dobrych lat aż po dzisiejszy dzień wyrabiałam nawyki, ulepszając te stare i dodając nowe, które m.in. :
-powodują zadowolenie i wyzwalają radość ze wszystkiego; sprawiają, że zawsze jestem gotowa do spontanicznego działania; nie jestem ociężała; czuję się lekko i sprawnie; zanikają dolegliwości fizyczne;  ważę przy wzroście 158 poniżej 50 kg (w granicy 46,5 do 50); przyspieszają regeneracje organizmu; rzadziej choruje i szybciej wracam do zdrowia; mam ochotę do pracy (zastępują wygodnictwo i lenistwo); otwierają na innych ludzi; dodają "chęci" do spełniania pragnień; napawają energią; co najważniejsze pomagają w relacjach; nie muszę pić herbatki "bystrzaka":D i szybko reaguje na bodźce; wyrażam emocje; zachowuje się naturalnie; nie stresuje się do etapu zamknięcia w sobie, rozmawiam o problemie; mniejsze i rzadsze wahania nastroju; chęci do... życia; a nawet błysk w oczach i szczery uśmiech; postępuje uczciwiej; bardziej wykorzystuje szanse i otrzymany czas; współodczuwająca i wrażliwa ale zarazem bardziej odporna psychicznie; nawet jeśli zwracam na siebię uwagę to po to żeby się z kimś podrażnić;> albo..: bo taka już jestem-nie czuję potrzeby udowadniania niczego; nie przejmuję się tym co ludzie o mnie sądzą, ale jestem wrażliwa i nie mam zatwardziałego serca; odczuwam wszystko wyraźniej; potrafię wybaczać; wzruszać się; nie chodzę jak w amoku; nadal jestem taka rozciapiga; roztrzepana i fajtłapowata, ale się nie dąsam; entuzjazm; szczere chęci do pomocy; niezniechęcanie się; mam większy zapał i chęci; ŚMIAŁOŚĆ.
Niestety poniesiona odezwem starych wad: muszę się jeszcze nauczyć m.in. przegrywać, czyli  przebaczać sobie i chętnie brać odpowiedzialność za popełnione błędy, zamiast uparcie motywować się poczuciem winy i przeciągać stan porażki.

Jeżeli obecnie nie przypominam tego opisu,  to najwyraźniej znaczy tylko i wyłącznie, że przesadziłam w którąś stronę:P :/!

 A teraz przejdę do konkretów:
Najlepiej będzie indywidualnie dobrać styl do tego jakim się jest naprawdę, kierując się szacunkiem, zgodnie z pragnieniami, potrzebami. Nie szukając wymówek!

Ja najlepiej czuje się w takim:

 1. Aktywności:
A. Dużo umiarkowanego ruchu w ciągu całego dnia, jak najwięcej aktywności, jak najmniej siedzenia 
*("już się nasiedziałam w życiu" to mój tekst;) pasuje do wszystkiego i motywuje, np. jeśli chcemy odmówić czegoś nie urażając danej osoby, możemy powiedzieć w ten sposób "już się w życiu (np. napchaliśmy słodyczami-dość, naleniuchowaliśmy, ponarzekaliśmy na wszystko, pomartwiliśmy, itd)" i może to naprawdę zmotywować-tak jak i w moim przypadku, kiedy zdałam sobie sprawę z wielu nieprzyjemnych lat w stanie biernego odpoczynku).
Polecam szczególnie spacery, taniec, sprzątanie, zajęcia fitness, zabawy, aktywność na świeżym powietrzu, (dla umiejących: pływanie, jeżdżenie na rolkach, desce, czy rowerze^^),
 a także podzielne wykorzystanie czasu: np. 
-ustawienie komputera na podwyższeniu stawiając przed nim stepper, -czytanie w trakcie ćwiczeń, uczenie się, pamiętając o prostowaniu pleców,, rozluźnianiu mięśni, masażu, itd.
 Ważna jest systematyczność



B. Warto po przebudzeniu i (np. po wypiciu szklanki wody) zafundować sobie codzienną sesję ćwiczeń rozciągających i wzmacniających.
Od kilku lat ( z małą przerwą 2 lata temu) tak właśnie zaczynam każde popołudnie;DD..Zaraz po wstaniu wykonując, m.in.:
-ćwiczenia na szyję, żuchwę, nadgarstki i stopy
-rozmaite skłony oraz wyciągnięcia i wygięcia tułowia:P
-ćwiczenia na szpagat, oraz drobne na talię i obojczyki
-skrętoskłony, krążenia, nożyce, itd. na dolny kręgosłup oraz odcinek lędźwiowy
(pierwsze i ostatnie dodałam niedawno i po ok. dwóch miesiącach przyniosły rezultaty)
całość trwa 25 minut.

C. I o każdej porze roku, każdego dnia (polecam także pod wieczór, przed nocną kąpielą) udać się na 30 min. spacer na świeżym powietrzu 
-(Ubierając się zawsze w cebulkę*<- info zaczerpnięte z jakiejś strony:P)

2. Inne:
Do wspomnianych już wcześniej nawyków prostowania sylwetki, masażu napiętych mięśni twarzy, itd. dodam także m.in. hartowanie się;
1-2 razy w tygodniu, w celu wygładzenia skóry, stosowanie peelingu (używam cukru z oliwą: taki mix);
zimne lub ciepłe okłady na bolące miejsca; a także po prysznicu masaż ciała z użyciem ujędrniającego balsamu.

3. Codzienna praca, działanie:
Czyli choć mały krok, ale każdego dnia w kierunku do celu, dążenie do pragnień-jakim może być i powinna nasza aktualna praca zarobkowa, lub nauka, ćwiczenia, dbanie o relacje, naprawianie błędu, wynajdywanie nowych konkluzji, tworzenie, poświęcanie się z pasją danej aktywności aby sprawiała radość-wg. TWOICH pragnień.
 Jest to też doskonały sposób na rozładowanie napięcia, gdyż w czasie tego możemy być poddawani na długotrwały stres, który zaczniemy postrzegać jako normę, i pomoc w budowaniu i motywacji.
*pod koniec artykułu dodam własne wariacje na temat stresu! Zarówno w jakich okolicznościach powstaje, jak i zostaje złagodzony.

4. Utrzymywanie czystości:
- Mycie zębów po każdym posiłku:[, zmywanie makijażu na noc, raczej częste prysznice zamiast długich kąpieli, oczyszczanie organizmu kilka razy w roku.
Dom:


częste pranie ubrań, ręczników i pościeli, wietrzenie mieszkania
-co jakiś czas odświeżanie zasłon i firan, wytrzepywanie pościeli oraz puf lub ich wymienianie
-odkurzanie mieszkania częściej niż raz w tygodniu
-dbanie o sterylność kratek, przewodów wentylacyjnych. Mycie zlewów, toalet preparatami zwalczającymi bakterie
-dezynfekowanie najczęściej dotykanych przedmiotów (telefon, klawiatura, piloty, włączniki, klamki). Można użyć w tym celu perfum z alkoholem-Uważając na farbę, która może się zmyć!

5. Sen
Przyjemność:-), o ile nie mamy z nim problemów.
Potrzeba aby trwał nie krócej niż 5-8 h na dobę, jednak najlepiej jeśli masz możliwość kładzenia się i budzenia w naturalnym trybie.
Nie stresuj się i nie myśl o problemach w ciągu dnia, 
wycisz się przed snem i nie zastanawiaj się nad niczym jeśli zależy Ci na tym aby szybko usnąć.
Poleca się spanie przez cały rok przy lekko uchylonym oknie.
Unikaj kładzenia się na brzuchu, a poduszkę ugnieć w taki sposób aby odciążyć kręgosłup.


6.Odżywianie:

1. Ogólnie: Nie stosuje żadnej konkretnej diety,  moje odżywianie opiera się na niektórych zasadach oraz słuchaniu i odbieraniu sygnałów organizmu- bardziej na ograniczaniu i panowaniu nad apetytem. 
Niestety kilka razy w tygodniu jem coś słodkiego, a w pozostałych dniach cukier wkrada się w postaci fruktozy lub ukryty w jogurcie. Opisałam to jak jest i było dotąd, mogłam "rzucić" słodycze na kilka miesięcy, łapczywie "rzucając się na nie" po upływie tego czasu:D. Taka wada, z którą walczę..

W czasie kiedy idzie gładko i czuję się sobą, oraz jem z "czystym sumieniem" są to dni kiedy  
-porcja jednego posiłku nie przekracza wielkości otwartej garści (pojemność szklanki, lub kubka). 
-Jem zazwyczaj 3 takie posiłki do 4 , każdy w odstępie około trzech godzin
-W czasie tych przerw nie myślę o jedzeniu ale najczęściej odczuwam pragnienie gaszone niegazowaną wodą (której wypijam średnio ok. 1,5 l). 
-Poza tym zamiast owoców, dozuje 1-2 szkl. soku owocowego dziennie
- i maksymalnie 2 kawy z (niestety mlekiem).
-Kolację staram się jeść do godziny 18, lub 4 h przed snem


-Jeśli jem słodycze to w ramach jednego posiłku i wtedy staram się jeszcze spalić dodatkowe kcal nie jedząc kolacji-zazwyczaj porcja lodów z sosem/lub ciastka z czekoladą-i ot tak dodatkowe 700 kcal! Jeśli nie czuję się po tym ciężko, wyczuję kiedy powiedzieć stop, jest Okej:-).
Oczywiście są szkodliwe ale akurat nie zepsuły samopoczucia, dodały energii i najlepiej być w stanie pomóc ćwiczeniami, wodą-zneutralizować to nagięcie.

Niestety czasami kończy się na przegięciu ]:-/, wyrzutach sumienia, zjedzeniu 10 razy tyle (może przesadziłam:D) i wtedy nie trudno o uzależnienie od substancji chemicznych, wyrobienie nawyku. Zatruwaniu się i zarażanie apatią ludzi wokół, tycie i ociężałość.
W następnym poście napiszę o tym jak uczyć się na błędach, jednak w tym momencie muszę wspomnieć, że jeśli czujesz się wciągnięty w taki wir, jakby uzależniony, to sprawdzoną przeze mnie metodą jest:
1. Wyluzuj ale już odłóż to, pij do końca dnia tylko wodę, posiedź dzisiaj troszkę dłużej (ale nie kładź się za późno spać, bo to sprzyja takim fazom). Jeśli dasz radę rozładuj napięcie poprzez ćwiczenia, po nich weź prysznic, pij tylko wodę i niczego nie jedz.
2. Zrób co najmniej 2 dni przerwy od tej substancji
Nie wcinaj zapasów jakie Ci zostały ani nie oddawaj nikomu, jeśli ją lubisz i potrafisz dozować w małych ilościach. 
No cóż uzależnienie takie samo jak od alkoholu! Już sam bunt przed totalnym odrzuceniem tego produktu albo wspomnienie z przeszłości kiedy po detoksie wlaliśmy w siebie na umór- mówi nam prawdę, że uzależniliśmy się od rzeczy, że może jest dla nas ważniejsza niż zdrowie i inni ludzie.. 
Ale to nie miejsce na wywody moralne:-), więc nie wspominaj przeszłości, bo nic już takie nie będzie jak było i jeśli potrafisz obejść się smakiem i nie pożądać tej rzeczy schowanej w szafce "na czarną godzinę", :
3. możesz po detoksie wytrzymać jeszcze kilka dni, tygodni,
 a jeśli już zdecydujesz się bez większych emocji na ponowne sięgnięcie, to przystopuj na małej ilości!! Odłóż, odpracuj i już nie pożądaj tego jak "zakazanego owocu". 
 
4. Wybacz sobie i odpracuj błąd. 
Najpierw musisz sobie zdać sprawę z tego błędu, rozpisz najlepiej poświęcając chwilę jak do tego doszło i przemyśl dokładnie. 
Już po pięciu dniach wytrwałości zauważysz pozytywne efekty, wszystko będzie jak ta lala;-)...
*Pamiętaj ile to kosztowało i doceniaj bardzo jeśli udało Ci się ten błąd naprawić.

Mogę Polecić (dla osoby dorosłej-kobiety, dla mężczyzny dawka będzie większa):
1).:
*Na czczo picie niegazowanej, czystej wody (najl. mineralnej ale może być przegotowana)
*Śniadanie 1h do 2h po przebudzeniu
*3 posiłki dziennie wielkości garści i 2 przekąski (np. średni owoc lub 3/4 szkl. jogurtu/ soku)
*Przerwy między posiłkami ok 3 h (2,5-4 zgodnie z potrzebą)
*Kolacja (zalecane białka) spożyta do godziny 18 lub na 4h przed snem.
 *Produkty najlepiej spożywać powoli, ostudzone i nie pić gorących napojów



*raz na jakiś czas można także oczyścić nieco organizm, zamiast pokarmu, pijąc soki warzywno-owocowe przez dzień do trzech,
a kilka razy w roku, do czterech, zrobić gruntowne porządki 8-14 dni jedząc same warzywa i owoce. Najlepiej przed :skonsultować się z lekarzem, słuchać własnego organizmu i stosować w razie faktycznej potrzeby.
2).
 Wskazane produkty:
a). tłuszcze:
-Nierafinowane oleje tłoczone na zimno (np. oliwa z oliwek, olej lniany)
-Orzechy
-Awokado
-Ryby (pstrąg, makrela, śledź, halibut-ja nie jem ryb :p)
-Pestki słonecznika/ dyni
Dziennie: 5 sztuk do 5 łyżek orzechów/ pestek lub; 150 g ryby lub; pół awokado lub; 1 łyżka oliwy/oleju
b). białka:
 -Kwaśne mleko/ kefir/ maślanka/ jogurt= 1-2 szkl. dziennie
-Chude sery/ twaróg/ jaja/ Serki twarogowe = wg. uznania ale z umiarem
- Mięso chude, drób (Indyk) =max do kilku razy w tygodniu
c). węglowodany:
Najlepiej bogate w błonnik, ubogie w cukry, skrobię, z niskim IG
*Warzywa: -Zielone warzywa/ zielono-liściaste (sałaty, od czasu do czasu szpinak,itd), brokuły; Papryka, Buraki, Świerza marchew, Kabaczki, Ogórki; Koperek, natka pietruszki; Zioła :Bazylia, Mięta pieprzowa, Cynamon, Imbir, itd.
 Dziennie: jako dodatek do każdego posiłku, Dobrze jakby Warzywa stanowiły podstawę jadłospisu
 -Czosnek=1 ząbek dziennie
* Zboża, nasiona:
-Produkty z mąki razowej( makarony), Brązowy ryż i kasze, kiełki, otręby, ciemne sucharki i pieczywo= max wielkość garści dziennie
*Owoce:
-Sok z 1 cytryny codziennie/ lub prod. bogate w wit. C
-Owoce jagodowe(maliny, poziomki, etc.), Dzika róża, Owoce Kwaśne i Jabłka (Cytrusy, Grapefruit, etc.)
 Dziennie: ok 1-1,5 szkl. lub 1-max 2 szkl soku.
d). Płyny (ok 30ml na 1kg masy ciała)
-Oprócz samej wody ( do której można dodawać, np, listki mięty/sok z cytryny), zieloną herbatę
-Kawę należy spożywać w niewielkich ilościach, świeżo parzoną i bez dodatków ( narazie piję rozpuszczalną z mlekiem ;P ^^:/)

3).
Należy unikać:
*Bezwzględnie Cukru (owoce i warzywa o wys. stężeniu jeść z dużym umiarem)
*Białej mąki
* Słodkiego mleka i śmietany
*Smażonego/Przypalonego oraz tłuszczy utwardzonych/ rafinowanych
*Dodatków ulepszających smak/ sztucznych i barwników/ ostrych przypraw
*Drożdży i Alkoholu, leków (jeśli jesz dużo cukru)
Lista produktów jakich należy unikać. Niektóre bezwzględnie ograniczając, inne spożywać tylko okazjonalnie^(wyjaśnienie pod listą )
-Cukru, słodyczy, czekolady, mleka krowiego: śmietany, serków, kremów, lodów; serów pleśniowych, drożdży i grzybów (oprócz pieczarek), tłustych mięs, wieprzowiny, mało-mięsnych wędlin, smalcu, vegety, glutaminianu, słodzików: aspartamu, gum do żucia, wyrobów z białej mąki, białego ryżu, kasz z pszenicy, fast foodów, wszelkiego rodzaju sosów, majonezu, musztardy i ketchupu, słodkiej polewy, chrupków, solonych lub prażonych orzechów, kukurydzy, panierki, potraw mącznych, skrobi, naleśników, placków, słodkich napoi, gazowanych oraz alkoholowych
-Jedzenia po godzinie 18:24 :D
-Przy bólach głowy lub szczęki unikać twardych i żujących produktów
-Przejadania się!!! W nadmiarze każdy posiłek okaże się szkodliwy dla zdrowia, jednak odnośnie potraw i produktów można je jeść w wyjątkowych okolicznościach, spełniając 3 warunki:
4). 
Aby zjeść, albo wypić coś szkodliwego okazjonalnie, bez wyrzutów sumienia i zgodnie z miłością:
1. Świadomość
musi to być świadomy wybór, nieprzymuszony, podjęty po rozważeniu wszystkich pro i anty, 
2. Ilość
W takiej ilości aby organizm poradził sobie z nadmiarem toksyn, mógł jeszcze dziś przefiltrować/ na bieżąco neutralizować szkodliwe składniki. 
Pomóż mu ,np. rezygnując z kolacji, dodatkowo ćwicząc, pijąc przez resztę dnia samą wodę, na drugi dzień nadrabiając ćwiczeniami-zależnie od spożytej ilości. 
Bardzo ważne aby zjeść niewielką ilość i nie dopuścić do przejedzenia się.
3. Tempo i częstotliwość
Jeść/ Pić powoli, odkładając na jakiś czas przed ponownym sięgnięciem. Nie dopuść do uzależnienia, jeśli jest to coś co bardzo Ci smakuje i ciężko jest się opanować, zjedz małą ilość i powiedz sobie, że drugą część będziesz mógł zjeść jutro/ za tydzień. 
Rób przerwy zarówno w gryzach/ łykach jak i w dniach przed kolejnym okazjonalnym sięgnięciem:-).

7.Umiejętność radosnego życia, odporność na stres
1). "krótki:D" wstęp:
Stres w skrócie-reakcja obronna organizmu; Nieokiełznany wyzwala nieprzyjemne efekty takie jak: kłucie w klatce piersiowej, drżenie, skurcze, napięcie, ból głowy, płytki oddech, jąkanie się, zmieniony głos, pocenie, sztywne-niepewne przyspieszone ruchy, różne tiki, zawroty głowy, dziwne zachowania, długotrwały może doprowadzić do zmian psychicznych, nerwic, depresji, wycofania, itd.
 Jeżeli potrafisz zidentyfikować ten stan możesz także wykorzystać go tak,  żeby Ci służył, aby decyzje podjęte pod wpływem stresu były trzeźwe i budujące. To umiejętność : czyli jest możliwa do wyćwiczenia. 
Skupienie się tylko na tym co można zrobić,  jak jeszcze zaradzić, bo nie ma opcji bez wyjścia; nie koncentrować się na tym co było, czy na tym, że właśnie doświadczamy tego co wzbudziło stres. 
Skup myśli na tym, że jest coś ważniejszego niż strach; stres może być w takim przypadku bardzo pomocny-ostrzegł Cię przed "zagrożeniem" lub ryzykiem i przygotował ciało do podjęcia decyzji w tej kwestii, zmobilizowania sił, a nie ma miejsca na poddanie się.
Albo przeskoczysz, pokonasz lub ominiesz przeszkodę, nie zatrzymuj się przed i nie cofaj, bo wtedy ten "straszny zwierz" na pewno Cię zje.
To jest decyzja chwili, skupiaj się na tym co dobrego można zrobić, zazwyczaj w takim momencie, np. w pracy jesteś odpowiedzialny nie tylko za siebie, więc od razu pomyśl o tym co razem możecie zrobić, każde ręce są pomocne ale nie ponad siły wszystkich rąk. Nie bój się rozmawiać o problemie i prosić o pomoc, uczciwie ocenić sytuację i nie bój się próbować/ odpowiedzialnie ryzykować kiedy wymaga tego sytuacja.

Można nauczyć się czuć jak ryba w wodzie w każdej sytuacji, budować radość wewnętrzną podczas cierpienia, rozwijać swoje umiejętności, zawsze być nastawionym na działanie i naukę, zmotywowanym; zamiast dostosowywać sytuacji do swoich ograniczeń (co i tak się nie uda za którymś razem) i wycofywania się z życia.
2).
W jakich warunkach powstaje:
Idealne warunki do powstawiania stresu "burzącego" i pożywka do wytwarzania jego "negatywnych" reakcji, powtarzających się, stwarzamy dzięki:
-niecierpliwości
-zawziętości aby wszystko szło po naszej myśli/ wg. planu
-naiwności (na bezpieczny świat)
-niewiary w swoje możliwości
-zamykania się na innych ludzi
-upartej chęci bycia niezależnym
-upór
-naiwność
-żądania zamiast pragnień
-roszczenie żądań jak mała dzidzi
-także niedojrzałość
-pożądliwość 
-lękliwość
-wygodnictwo
-niechęć "do wybrudzenia sobie rączek:D"

-nie napiszę o zbyt poważnym traktowaniu pewnych spraw, bo totalne olewanie nie rozwiąże problemu. Niektórym rzeczom na prawdę poświęcamy za dużo uwagi, i troski, i obawy okazują się być niedorzeczne.
-* Niewiara w to, że zostaliśmy wyposażeni w możliwości i że każdy z nas jest w nie wyposażony, a siły potrzebne do realizacji są prezentem.

 
3). co można na to poradzić:-)??
-Rozmowa, 
-Naturalne wyrażanie emocji =Bycie sobą
-Nie wstydzić się i nie zamartwiać opinią innych
-Nie narzucać się, nie zgłaszać tonu, nie starać się żeby zwrócić na siebie uwagę
-Siebie i innych ludzi traktować z szacunkiem,
-W chwili stresu wyłapać coś ważniejszego- i uznać to za ważniejsze od lęku
-Nie bądź "debilem" (nie powtarzaj tych samych błędów, bierz odpowiedzialność)
-Bycie uczciwym w każdej sytuacji
-Kierowanie się szacunkiem
-Wyrozumiałość i wybaczanie( wobec siebie i innych)
Inne sposoby na stres:
-Dużo uśmiechu, powodów do =)
-Cel w życiu, lista swoich pragnień
-Poczucie humoru i optymizmu
-Świadomość tego, że popełnianie błędów jest nieuniknione, że cierpienie także nas czeka ale być w tym i przyjmować to radośnie, mieć dystans, nie utożsamiać swojego życia z bieżącą trudnością czy wadą.
-Nastawiać się na to co można zrobić, naprawić, zmienić na lepsze-> z nadzieją, wytrwałością
-Nie skupianie się nad tym co już było, co straciliśmy, co już się stało-to było lekcją:), co nazywamy przeszłością
-Zgoda na poniesienie konsekwencji za popełniony błąd, odważnie i normalnie-coś spartaczyłeś, czasu nie cofniesz ale możesz naprawić błąd albo to:-)!
-Nie bój się dostania z**bki
-Nie bać się brania odpowiedzialność za swoje decyzje ale i też konsekwencji za decyzje ludzi obecnych przy Tobie, z którymi jesteś-każdy odpowiada za siebie ale będąc w grupie zachowuj się tak jak podpowiada Ci sumienie lub "przynajmniej pomyśl, jakbyś ty się czuł w danej sytuacji-osoby, która np. popełniła błąd".
-Umieć współodczuwać
-Umiejętność analizowania i uczenia się na błędach
-Nie przelewać energii, uwagi, samopoczucia na to, na co nie mamy wpływu
-Nie "zamartwiać" Ducha
-Nie zamykać się na świat
-W związkach międzyludzkich rozmawianie i pytanie o potrzeby oraz pragnienia, bycie sobą!
-Wybaczanie sobie błędów, niezniechęcanie się i Wytrwałość.
-Radość i ochoczość do pracy
(rysowanie, pływanie, jeżdżenie na desce, uczenie się nowych słów, taniec,  nawet śpiewanie-też jest pracą:-P, a niektórym te działania sprawiają i są wyrazem ogromnej radości, pragnieniami, dążeniami, czymś ważniejszym od strachu, czyż nie?)

Ps: Przyznam szczerze, że produktywne myślenie bez siania paniki i bycie odporną na nieprzyjemne sygnały jeszcze nie idą mi najlepiej,
 chociaż już dużo lepiej. Dzięki małym krokom naprzód wierzę, że można zmienić swoje dotychczasowe życie na lepsze. 


źródło obrazków : <3WeHeartIt.Com

piątek, 18 maja 2012

Badania statystyczne;D jak sobie radzić z emocjami i spełniać marzenia

Jakiś czas temu, gdy nie mogłam się zmobilizować do szukania pracy, zapisałam wszystkie najistotniejsze dla mnie momenty z życiorysu oraz podejście jakie im towarzyszyło. Czy była ukryta jakaś tendencja, coś co pomogło mi wtedy osiągnąć cele, znaleźć się w sytuacjach o których marzyłam?
Emocje, a szczególnie lęk i obawy- wszyscy ich doświadczamy, niektórzy automatycznie potrafią nad nimi panować.
Moment wyjścia do pracy, spotkanie z nowo poznanymi osobami lub kimś dawno nie widzianym, nowe sytuacje, zmiany.. Nawet jeśli jest się ekstrawertykiem, w dodatku czekającym na wyzwania i przygody, takie sytuacje mogą wzbudzać uczucie napięcia i zmęczenie.
Pamiętaj, że sytuacje pewne i bezpieczeństwo zewnętrzne nie istnieją -znajdź to wsparcie w sobie.
Co może pomóc :-)??
A-Nastaw się na zmiany i (zawsze) bądź gotów na działanie.
 B-Żyj chwilą, tak jakby jutra miało nie być
C-Ogranicz lub zrezygnuj z telewizji i komputera, wyjdź na świeże powietrze
D-Nie wstydź się swoich emocji. Naturalnie je wyrażaj, to zbliży Ciebie do bycia naturalnym, do życia w zgodzie ze sobą.
E-Bądź sobą po raz trzeci:-)! Jeśli bardzo się starasz i strasznie Ci na czymś zależy ( zapewne boisz się popełnić błędu, lub wyjść na chodzącą katastrofę),  przestajesz być sobą. Możesz się wtedy nastawić na to, że spełnią się Twoje najgorsze obawy ;D. Będąc sobą, nie masz nic do stracenia, nawet jak popełnisz błąd to nie znienawidzisz siebie, bo przecież byłeś sobą, osobą która jest Ci przeznaczona na całe życie:-)!
F-Pracuj nad samooceną i poczuciem własnej wartości. Traktuj siebie jak najlepszą przyjaciółkę/ przyjaciela. Umiesz liczyć (...)? pamiętaj, że nawet jak cały świat obróci się przeciwko Tobie, nie jesteś sam! Masz siebie. Polub swoje towarzystwo  Tylko Bez przesady! :DD żebyś nie odciął się od świata.

G-Dbaj o siebie, o odpoczynek i zdrowie. 
Miej szacunek do siebie i wszystkich żywych istot (począwszy od najmniejszych).

H-Czy wiedziałeś, że..
Usta i Dłonie mają największą ilość receptorów dotyku ?
Dorośli czując napięcie, lęk, samotność i brak bliskości z drugim człowiekiem samo-uspokajają się często sięgając po papierosy, jedzenie, alkohol, herbatę.. tak jak dzieci po smoczek. Czy już rozumiesz, że tu nie chodzi tylko o reakcje chemiczne i wpływ substancji na Twój stan?
Czy wiesz dlaczego pocałunki są tak przyjemne? Ja zrozumiałam dlaczego od dziecka, jeżeli jestem skupiona lub się denerwuje, automatycznie wbijam paznokcie w koniuszki kciuków i palców wskazujących. Właśnie w taki sposób to znalazłam! Spójrz!

Tym sposobem pobudzam swój mózg do myślenia. 
I jedzenie nie tylko jest takie smaczne i ma taki wyjątkowy skład, ale sam rytuał jedzenia, dotyk podniebienia działa kojąco. Ale nie na długo!
Jak można rozładować lęk i napięcie?
Aktywność fizyczna, świeże powietrze, hipnoza, przytulenie, gorąca kąpiel, zioła, akupunktura i akupresura, taniec, itd.
Ale to tylko pomoże ustabilizować równowagę emocjonalną na jakiś czas.. Pracuj nad sobą, nad naturalnym wyrażaniem swoich emocji bez wstydu, poznawaniem siebie , jeśli chcesz czuć się bezpiecznie bez względu na okoliczności i móc cieszyć się życiem.



Sam cukier to zakazany owoc. Nie ufam temu co jest białe i przypomina proszek, ale jeśli dorzucimy do czarodziejskiego kotła jeszcze tłuszcz, mleko i wyjątkowy składnik o nazwie kakao hokus pokus: mamy coś, co potrafi nieźle uzależnić. Chociaż nie wierzę w słowo "uzależnienie", w manipulację owszem. Bo właściwie uzależnić się można od wszystkiego. I jeśli ma się włączoną świadomość, to ciągłe sięganie po coś co wiemy i czujemy, że nam szkodzi, jest wyborem.- i nawykiem. Macie prawo do tego aby się nie zgodzić.
Wyniki badania:
Tendencje jakie towarzyszyły znalezieniu pracy, zdaniu egzaminów, poznaniu cudownych osób i spełnieniu marzeń:
Zapytałam również inne osoby o zdanie. To nieprawdopodobne. Cele, takie ważne osiągnięcia były jakby zaprogramowane, nie stresowało się (tylko troszkę) ale nie zależało za wszelką cenę, nie starało się bardzo. Po prostu miało się poczucie, że to nastąpi, prędzej czy później-jak przy oglądaniu znajomego filmu, o którym się już prawie zapomniało, jak wspomnienie.
Po co idzie się na studia? Im wyższe wykształcenie tym więcej obowiązków w przyszłym życiu, większa odpowiedzialność (ludzie myślą-zdam i uff w końcu mogę odetchnąć) a całe życie, i w pracy muszą się douczać, to droga na którą się weszło. Studia są głównie po to, żeby nauczyć się kombinować, radzić w życiu. Wyższe wykształcenie daje do zrozumienia pracodawcy, że jesteś cwany, wytrwały i sobie poradzisz. A to, że jest tak ciężko i niedorzecznie czasami, wynika z protekcji pracy.

1. W głowie pojawia się marzenie:-)
2. Przy 70 % Inicjatywa i pomoc innych ludzi, często przez przypadek, nawet drobna ale umożliwiła realizację.
3. Nie zależało już w danym momencie tak na spełnieniu tego celu jak wcześniej. Nastawienie na pogodzenie się z tym co los przyniesie.
4. Jakaś inicjatywa własna, nawet znikoma ale działanie (nauka, prośba o pomoc, wyjście z domu)
5. Mówienie o marzeniu nie zapeszyło jego spełnienia
6. Wiara, upartość i cierpliwość w swoim przekonaniu, że kiedyś to nastąpi (nawet jeśli cały świat, uważa że to głupi pomysł). Ale przy tym otwartość (jak w pkt.3)
7. Skupienie się i myślenie bardziej na efekcie końcowym, rezultacie niż na sposobie dążenia do celu. Jakieś działania w kierunku celu(w tym etapie występowała pomoc ze strony innych) , a myślenie o efekcie końcowym jak o czymś co jakby już się kiedyś wydarzyło.
8. Z jednej strony wierzyło się, że się kiedyś ten cel spełni, a z drugiej cel niespodziewanie się spełnia. Czyli luźne przekonanie, że kiedyś będzie to miało miejsce (tak samo realne i spokojne jak wspomnienie czegoś co się wydarzyło) ale nieufanie w konkretne ramy czasowe.
9. Było trochę stresu ale przy samym działaniu, do którego miało się lekką niechęć (nie chęć wypadnięcia źle lub porażki). Wykazanie się krokiem z naszej strony, jeśli ktoś wyciągnął rękę odpowiedzenie uściskiem, lub samemu wyciągnięcie ręki. Jeśli nie samo działanie to chociaż przyzwolenie i zgoda na to żeby się coś działo.
10. Nastawienie: Jak się nie uda, to trudno, innym razem, w innym miejscu ale warto spróbować!
11. W rzeczach, na których nam zależy a nie lubimy ich robić warto kombinować. Myśleć w przód, przygotowywać się wcześniej (być gotowym na lekcję, która dopiero nastąpi),  systematycznie sobie przypominać lub ćwiczyć.
12. Wyobrażanie sobie i bawienie się w wyobraźni tym marzeniem, różnymi detalami towarzyszącymi spełnieniu, a przy realizacji celu bawienie się zdarzeniami towarzyszącymi i zdanie się na intuicję. (prawdopodobnie będziemy wiedzieli, kiedy cel będzie się zbliżał-właśnie przez te małe szczegóły)
13. Razem ze szczegółami (to właśnie one są wyjątkowe), było tak jak sobie wymarzyłam, a nawet przeszło oczekiwania, pozytywnie lub np. okazało się łatwiejsze.
14. Nastawienie: Wszystko mi jedno, co ma być to będzie. Raz się żyje!
15. Dużo rzeczy stało się niby przypadkiem, tak jakby nastąpił zbieg okoliczności i niespodzianka.

Marząc o czymś, dzięki sympatii, nawiązanych znajomościach, odczuwając lęki ale myśląc sobie jakoś to będzie, kiedyś to się spełni, i działaniu lub zgodzie na działanie coś rusza na przód w kierunku celu. Nawet jeśli masz kryzys nie opieraj się złudzeniu, że się nie uda. Ludzie często myślą, że w końcu spełni się ich marzenie i po tym już będą szczęśliwi, skończą pracę i będzie spokój, a to w pewnym sensie są to tylko drzwi po środku drogi.
  Otwierają się tylko nowe etapy lub możliwości, same spełnienie celów daje radość i satysfakcje na chwilę. Mogą polepszyć, zmienić nasz stan ale cały czas będziemy w ruchu, w gotowości,..-bo życie na Ziemi to jak wprawione w ruch ciało, które ma energię i cel przejścia na wskroś planety, przemierzając równiny, pagórki, ocean, doliny, jaskinie, zachodząc w chmury i stąpając po tęczy. :P

 *źródło większości obrazków w tym blogu:  http://specificlady.pinger.pl