niedziela, 23 czerwca 2013

Zamiast uciekać przed pragnieniem. Goń je:-)!

Jeszcze jakiś czas temu zatrzymałam się i znów zapytałam" Kim ja jestem"?
Przestałam marzyć, może i pragnąć..
Po trzech tygodniach i kilku miesiącach zwątpienia przeplatanego z poczuciem winy

Za co my się winimy?
Chodzi mi o te zniechęcenie, o tą winę która nas zatrzymuje, presję.

To poczucie winy towarzyszyło mi od 16 lat? Czy nie jest głupotą winienie się nawet za to, że impreza się nie uda, ktoś będzie smutny, dzień będzie ciężki a ja nie będę w stanie tego powstrzymać?
To nie głupota a raczej inna wada- plus umiarkowana depresja..
Z temperamentem sangwinika, po części flegmatyka: stany melancholii przychodzą po kilku dniach, tygodniach radości aby pochłonąć umysł.
Sangwinik to osoba ogólnie przyjmując lgnąca do ludzi, wesoła, entuzjastyczna. Dojrzewa się całe życie jednak osoba o takim temperamencie będzie miała takie skłonności do bycia dziecinnym, z flegmatycznego temperamentu przejęłam raczej te określane za wady: powściągliwość, powolność.
Więc kiedy wszystkie drogi doprowadziły mnie do rozmowy z ludźmi, każdym mającym inne poglądy religijne, czy filozoficzne: które zasiały we mnie "dobre ziarna:-)" jak powiedziała mi kochana D******.

Wiara: jak powiedziała mi przyjaciółka: To uważanie rzeczy, osoby, "prawdy" za rzeczywistość.
To jest wiara:-)
Tym często też się różni marzenie od pragnienia

Bo w pragnienie wierzymy, że się dokona, dążymy i biegniemy do jego realizacji: może być środkiem albo celem samym w sobie.

Bo nikt z nas nie jest i nie będzie idealny w tym nieidealnym ciele, ograniczeniach, skłonnościach, to bardzo ważne!!

Dlatego chyba tak ważne są 2 sprawy


1. Żeby mieć ponadczasowy, wieczny -główny cel, pragnienie, którego posiadanie i dążenie w obliczu śmierci ma nadal sens i sprawia, że jesteśmy radośni i szczęśliwi z przeżytego tak życia, ze starań: że potrafimy być wytrwali, cierpliwi, i nie zniechęcać się. A inne pragnienia, w tym otwieranie się na spełnianie marzeń innych osób-nawet pomoc gestem, zachętą czy "dobrym ziarnem", pomocą czym możemy: czasem może się to okazać czymś co nam zbywa a drugiej osobie jest niezbędne aby iść na przód w spełnieniu swojego pragnienia; stają się środkami do tego ciągłego dążenia-celu i gł. sensu naszego życia.


2. Przy wszystkich dążeniach także do gł. celu który określa nas samych:
Dla jednego może to być, tak jak ktoś wspomniał na pewnym blogu: chęć władzy, pieniędzy lub pragnienie bliskości jednego przyjaciela-coś co w zmierzeniu ze śmiercią pozostaje dla nas warte poświęcenia temu całego życia i sprawi, że w chwili śmierci będziemy mogli się uśmiechnąć ze szczerą radością.
Dzięki takim marzeniom i dążeniom do ich spełnienia :poznajemy jakimi jesteśmy ludźmi, taką prawdę o sobie, naszych intencjach, tym co dla nas najważniejsze-dla nas samych: często tym co mamy wrodzone, pragnienia określające naszą duszę, tym czym się różnimy i kiedy jesteśmy sobą.
Ten Młyn zmartwień, poczucia winy, zamknięcia w sobie, sznurów, niewolnictwa-zniewolenia,powstrzymywania się, zatrzymania, czy cofania"


To Twoje życie:-)! Twoje pragnienia!! Mają prawo bytu, prawo żyć.
Nie zwlekaj z pogodzeniem się z rodziną, Szanuj osoby, które umożliwiły Ci to życie-szanuj swoich rodziców:-).
Pamiętaj o granicach swojego ciała, ale modeluj je i pracuj nad sobą
Dbaj o zdrowie
Codziennie zrób choć małą rzecz w kierunku do spełnienia pragnienia!!
Nie miej pretensji ani poczucia winy do siebie czy innych jeśli już wiesz, że źle zrobiłeś to szkoła i było potrzebne abyś mógł dojrzeć-aby nauczyć Cię pokory i wytrwałości.
Nie postępuj wg. sztywnych zasad "systemu wartości", bądź elastyczny ale wiedz na czym Ci zależy.


Siebie wyrażaj w tym co robisz i czego pragniesz i tym czego nie robisz i nie chcesz,
Nie utożsamiaj się z żądzami, wystrzegaj się żądań, bądź cierpliwy i pokorny


Doceniaj piękno życia, świata, karm się tym co niematerialne.








-All Pictures from: WeHeartIt

środa, 8 maja 2013

Burnout

Sometimes I feel like burned out
But there is a flame which can be stoke.
B-L-A-S-T
Lost like you, 
I was wrong 
and still getting know how...
Capture wisdom whole your life
Till the last gasp.

Darkness in the hubris maze
Can you see the Light in you?
Who cares in this avenue
We'll get here what we want
Eat and being eated, 
use and being used

I'm sure of This embrace
...
We wander in the garbage dump
Loosing us shut up in my place
Voice of the Thunderstorm, 
Who is a king in this outside paradise
may be homeless at the night with his thoughts.

Isn't the Eden inside our hearts?
Didn't dare to hold your hand but
not let me
Need this fire to burn again now
Won't leave brother to die

forever 





sobota, 20 kwietnia 2013

4 hangover

Dojrzewa się przez całe życie.
Nie mogę zdradzić tych myśli-może są już przeszłością, bo zamiast się użalać należy nabrać energii i chęci do działania! Nie chcę przecież być najlepsza-ale chcę być dobra.
 Nie zależy mi na tym żeby być lubianą, lecz zależy mi na szacunku, na obronie swojej i cudzej godności.
 Nie kocham dlatego, że potrzebuję tej osoby dla własnych celów, kocham bo wierzę w Miłość.

Słyszymy wezwanie, którego nie chcemy słuchać?
"Naprawdę jestem tak głuchy, czy może boję się konfrontacji?"
Odpowiedzieć, czy o mnie te straszne słowa? A co jeśli to wymaga zbyt wielu poświęceń, natychmiastowego działania-czy ja podołam, potrafię?-czy starczy mi sił..

2013/06/czym-jest-miosc-i-jak-osiagnac-harmonie-wewnetrzna

wtorek, 9 października 2012

Ściętaaaa Głowa nie potrafi się wysłowić:P

Nie bez powodu na świadectwie ukończenia szkoły średniej, wśród całkiem dobrych ocen, razi mierny z polskiego. Nawet nie potrafię ująć w słowa tego, co mam w sercu i czym chciałabym się z Wami podzielić. Co zrozumiałam, w takim celu założyłam tego bloga -jako opis drogi do poznania, miałam wtedy cichą nadzieję, że przypadkiem wynajdę antidotum na ludzkie cierpienie, obecnie panujący stres i lęki.

Szukałam raczej spektakularnego odkrycia wielkiej tajemnicy spiskowej, czy dowodów na istnienie organizacji istot pozaziemskich kierujących naszą codziennością, zdrowiem w skandaliczny sposób. Z jednej strony znalazłam skarb, którego nikt mi nie odbierze-najcenniejszy dzięki czemu wszystko nabrało dla mnie sens. Z drugiej strony moje podejście całkiem się zmieniło, wcześniej chciałam mieć jakiś udział w tym odkryciu, pomagać innym na swój sposób ale chyba szukałam swego i niesienie pomocy podświadomie było lekiem na niskie poczucie własnej wartości lub wyrzuty sumienia, jedno i drugie a pewnie na domiar złego chęć bycia chwaloną i jeszcze zarabianie na cudzym nieszczęściu.

21 lat- czy to wiek w którym osiąga się dojrzałość?
Czym jest dojrzałość i czy to nie za późny wiek aby ją osiągnąć, czy nie za wczesny-czy każdy ją osiąga? Czasem wydaje mi się, że jako dziecko byłam o wiele mądrzejsza, a jako nastolatka lepiej posługiwałam się zdolnościami oratorskimi:D.

Więc szybko napiszę do czego zmierzam.
Sama uwielbiałam czytać- bardzo dużo czytać wypowiedzi, blogów, artykułów, książek-stworzonych przez osoby które szukały lub znalazły spokój ducha. Bardzo mnie zainspirowali i dzięki temu oprócz znaków w życiu codziennym-prawie na każdym kroku:P-wszystkie drogi doprowadziły mnie do poważnego zastanowienia się nad sobą i nad wiarą.

 To my sami ludzie zgotowaliśmy sobie ten los, pełny stresu, zawiści, krzywdy, uzależnień. Można być niewolnikiem grzechu lub niewolnikiem Prawa, ktoś kto nie zna Prawa ma sumienie, gdzie nie ma Prawa tam nie ma grzechu ale sumienie, jak sam Paweł apostoł tłumaczył- doprowadza nas do tego, że Prawo okazuje się być doskonałe, a złe uczynki wywołują wyrzuty sumienia, a w pełniejszej formie śmierć.
Śmierć jest naturalna w świecie materiii. Wyższa Energia jest źródłem życia.

Jeśli przepływa przez nas Energia (Duch Święty), Duch życia to nasze ciało naprawdę jest Jego świątynią.
Mamy wolny wybór-ale nie każdy wybór jest dobry.

Każdy mój kolejny wpis przeczy zapewne poprzednim, z każdą chwilą małymi krokami uczę się i nie wracam już do wielu wcześniejszych poglądów, choć wszystkie inaczej ujęte, prosto i w sposób ludzki-jakie doświadczałam od zawsze tylko potwierdzają to o czym mogę poświadczyć teraz własnym życiem. Czym mi jest życie tu na ziemi skoro WSZYSTKIM gotuje śmierć, każdy z nas umrze na tym świecie-ciało, które z prochu powstało, z materii ziemi-zostanie ziemi oddane.


Szczerość i Prawdomówność nie znaczy, że mamy bablać o wszystkim.


Lecę już spać, bo wilkołak siedzę po nocach a już dobiega 7 rano:DD. 
Wg Biblii Słowo zapoczątkowało stworzenie świata!! Wypowiadamy słowa na prawo i lewo, nie zdając sobie z tego sprawy -piszę tu chyba o sobie szczególnie:D-). 

niedziela, 7 października 2012

Za wcześnie umierać?

20 lat i 11 miesięcy.
Aby zrozumieć, otworzyć oczy i zobaczyć świat o wiele szczęśliwszy niż sen wspomnień beztroskiego dzieciństwa. Aby zamienić śmierć w życie.

Czasu nie da się zmierzyć-Jak wytłumaczyć to, że dawny okres jest teraz mglistym mętnym wspomnieniem, zaś ostatnie trzy miesiące są dłuższe i znaczą dla mnie o wiele więcej niż poprzednie życie.
Życie, czy raczej śmierć? Utkane z różnych nici, jednej rwącej drugą.

A pogoń za pięknem tego świata, za żądzami, małymi radościami, upragnioną miłością, które zawsze przynosiły rozczarowania można porównać do historii ślepca, który przez całe życie skupiał się na wynalezieniu i stworzeniu szubienicy.
Wszystkie jego myśli i serce były skupione i pełne nadziei, że stworzy on coś wspaniałego za co będzie podziwiany i chwalony. Nie miał żadnych przyjaciół, porzucił też rodzinę, był okropny dla ludzi, którzy przychodzili do niego, gdyż odrywali go od pracy. Jest zachwycony swoim wynalazkiem, który sprawdza zaplatając supeł wokół szyi.
Zawisa, powoli traci czucie. Tak wolno uchodzi z niego życie- Próbuje złapać oddech lecz płuca wypełnia jedynie ból i potworny żal. Nikt już nie słyszy jego wycia, nikt nie będzie o nim pamiętał, umiera w samotności. 
Tak jak ćma konająca od sztucznego światła, które stworzył człowiek.
Trzepot ostatnich skrzydeł tchnienia-czy ktoś ją usłyszy i uwolni?

Jestem osobą, która stale powtarza te same błędy-niedojrzałość, głupota, słabość? Można nazwać to wg. uznania-czy to się zmieniło po niemal 21 latach? Może nie do końca, a z drugiej strony bardzo.
Kiedyś marzyłam o tym co mi by przyniosło szczęście, teraz jestem zadowolona z życia, bo w końcu czuje te życie w sobie, odwagę, szacunek, cierpliwość, spokój... Energia do działania...:).
Czy ktoś usłyszy Twój "trzepot skrzydeł" błagania o ratunek?
"Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje".
" 3 Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? 16 Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? 17 Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście."


poniedziałek, 3 września 2012

Inner demons

Dzieńdober :-D,
Dostałam chorobliwej weny i pomysły na 2 kolejne posty, które mam nadzieję uda mi się napisać w najbliższym czasie.
Czy demon może mieszkać w nas, w części ciała, czy raczej umyśle? 

Mam dwa takie demony, jeden jest mi znany od dzieciństwa, chciałam przedstawić Wam informacje jakie znalazłam na ich temat oczywiście wraz ze sposobem wyzwolenia :-)!
Czyż nie jestem chorągiewką na wietrze szarganą?

Pomimo ostatnich wątpliwości nie ustaję przy tym, że Wyższa Energia istnieje i że czuję Jej obecność oraz przepływ.
Nadal koczują wewnątrz mnie demony, których prawdziwe oblicze widzę w koszmarach. 
To robią z nami demony, myślisz że rzucą Ci świat do stóp, a po chwili czujesz, że sprzedałeś siebie i to co miałeś najcenniejsze dla jakiś ochłapów, zostajesz ograbiony przez iluzję.

Ludzie chwalą często wszystko co najgorsze, tak samo jak śmieją się i uważają za dziwaków ludzi czyniących dobro.
To bez znaczenia. 
Polubiłam cechę która jest ogólnie źle postrzegana przez ludzi( jako niezaradność, dziecinność, przylepstwo).
Chciałam zawsze poznać kogoś kto by się mną zaopiekował, pokierował dobrą drogą, dodał odwagi do załatwienia pewnych spraw nie dając mi upaść, czułam pustkę. 
Demony wmówiły mi, że tą osobą może być, np. mężczyzna mojego życia (haha czyż to nie nastawia na branie i interesowną miłość oraz wybór łatwej drogi?). Całe serce i umysł zaprzątnięte myślami wokół pewnego człowieka, przekonanie że bez niego nasze życie nie ma sensu.... Drugi demon zapewne ma mnie za cholernie przyziemną kretynkę, która wierzy w zapełnienie tej pustki cukrami prostymi.

 Za sprawą natchnienia odczuwam silne refleksje i pewne sprawy, jakich niegdyś mózg nie mógł pojąć;D stają się jasne.

Właśnie na czym polega stan uświęcający za sprawą Ducha Świętego, a poczucie obecności Boga przy nas?
Wydawało mi się, że natchnienie Jego Duchem jest bardziej spektakularne, pojawia się w skrajnych momentach i może nas równie szybko opuścić. Przepełnia duszę i umysł, w tym czasie ludzie doznają głębokiego wzruszenia i refleksji, mądrości, zrozumienia lub nawet wizji.

Obecność Wyższej Energii właściwie możemy czuć przez cały czas-i możliwe, że to jest właśnie natchnienie Duchem Św.
Ja jestem pokrętną osobą :D stale potrzebującą dowodów, upewnień, przypominania, inaczej łatwo jest mi zbaczać z obranej drogi. 
Dla osoby wierzącej Bóg jest kimś takim kogo potrzebujemy, kimś kto zapełnia pustkę istnienia. Ta pustka możliwe nawet- jest śladem po zerwaniu przymierza lub przywilejem jaki otrzymała rasa ludzka, miejscem dla Bożej materii, lecz w materialnym świecie wykorzystuje się ją przeciwko nam.
"14. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. 21 Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów.
 23 Wszystko wolno16, ale nie wszystko przynosi korzyść. /
Jeśli ja coś spożywam dzięki czyniąc, to czemu mam być spotwarzany z powodu tego, za co dzięki czynię? 31 Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie"

 To przyjemne uczucie spokoju i radości jednocześnie, szczęścia i nadziei, błogostan który nie znika po chwili, a utrzymuje się cały czas, przechodzą nas ciarki a umysł czuje się bezpiecznie. Jesteśmy gotowi na wszystko, lenistwo nie ma władzy, jesteśmy też szczerzy i uczciwi wobec bliźnich. W taki właśnie sposób czuję obecność- przepływ Energii-Natchnienie.
 
Dzisiaj bez nadziei pomodliłam się do Boga prosząc o wytrwałość oraz pokonanie grzechów. Podczas wypowiadania tych słów moje myśli zaprzątała straszna ochota na poddanie się, myślałam że znowu się poddam i już obmyślałam plan mojej porażki. Mogłabym wstrzymać chęci ze względu na Pana i Jego autorytet, chociaż wiem że nie zawsze starczało mi silnej woli i często łamałam dane obietnice.  Kiedy tylko wstałam po chwili przeszły nie tylko pokusy ale nawet jakby się pojawiały to ja zupełnie straciłam ochotę na np. objadanie się, bo to jedna z nich.
Po prostu piszę to co naprawdę myślę, czuję i przeżywam. 
Kto szuka, ten znajdzie. 
Ja myślę, że chociaż byłam z natury wrażliwą i słabą osobą to nie wyróżniam się tym znacznie. Buntowałam się długo nie godząc z życiem jakie było mi dane, posiadając talenty, pasje, rodzinę, pieniądze, nie cierpiąc głodu. Przeżyłam chwile w których straciłam to wszystko, bo mając szczęśliwe życie z wielką pustką wewnątrz-nawet jeśli śmiejemy się i cieszymy to nie na długo.
 Uważam też, że każdy człowiek jak nie raz w życiu to ośmielę się napisać, że często odczuwa lub odczuwał pustkę. Taką której nie potrafiła zapełnić miłość przyjaciół, ukochana osoba, tym bardziej jedzenie, używki, seks, słowa jakie chcieliśmy usłyszeć, rzeczy jakie chcieliśmy zobaczyć i spełnione marzenia.

Mając wsparcie najważniejszych osób, miłość kochanego partnera;  jeśli przyjaciele nas nie opuszczają i rodzina pomaga- a w naszych sercach jest pustka- to nic nas nie ucieszy ani my nie będziemy w stanie uszczęśliwić bliskich czy podzielić się radością. 
Coś co sprawiło, że cieszysz się szczęściem innych osób, a własne życie przestało Cię niepokoić. Coś bez czego wszystko traci sens, zaś dzięki czemu jest warte działania i choćby wszystko inne przestało istnieć, nie doświadczysz samotności oraz za co mógłbyś poświadczyć życiem. 




sobota, 4 sierpnia 2012

Z głową w chmurach ;->

"Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie."
Nie widzę już sensu dalej zapisywać spełnionych marzeń. Pewnego dnia, zeszłego roku sporządziłam listę począwszy od roku 2011, wracając wspomnieniami do wcześniejszych lat czyli 2008 r i 3 marzeń z lat pacholęcych ;-].
Dziś na skrawku papieru widnieje liczba 267, ostatnie i najważniejsze dla mnie 30 w ciągu ostatniego miesiąca :-)!
Marzenia zawsze brzmią głupio, gdy się ujmuje je w zwykłe słowa.-L.M. Montgomery
Wymienię kilka, lub kilkadziesiąt, tylko się nie śmiejcie ;>, hehe i dużo się powtarza ale pochodzą z różnych okresów czasu i nie wszystkie zapisałam. Nie uważam, żeby ukrywanie życzeń w obawie przed zapeszeniem pomagało. O części mojej bucket list wiedzieli wszyscy ludzie, którzy mnie znali :D i to nawet dzięki nim udało mi się je spełnić. Najważniejsze wg. mnie to żeby zanieść swoją prośbę do Wyższej Energii.
Niewiele zostało, choć dopiero teraz zaczęło się moje życie i właśnie w tym cały ambaras :D! Mając miłość nie potrzebuje się wiele do szczęścia, a można zdziałać o wiele więcej
-teraz marzenia nadal istnieją: są pięknym obrazem w moich myślach, który wkrótce może zostać oprawiony w ramy rzeczywistości ale...nie grają tak wielkiej roli jak niegdyś, traktuje je bardziej jak cudowne niespodzianki żyjąc spontanicznie :)! Jestem zadowolona z tego co mam i gotowa pogodzić się z tym czym przyjdzie mi się zmierzyć.


Lista tych, które już się spełniły:
-Uwierzyć
-Być znowu gadułą jak kiedyś
-Nauczyć się jeździć na rowerze... :g
-Nauczyć się angielskiego
-Dostać pracę w pizzy
-Zapomnieć o X, zostawić przeszłość
-Być sobą
-Szaleć nie pytać co dalej
-Popapraniec
-Iść po 7 latach do dentysty i wyleczyć zęby otręby żeby mieć ładną szczenkę :D
-Wysłać paczki

-Norwegia
-Pojechać na plażę nocą
-Poznać dużo wspaniałych ludzi
-Poznać prawdziwe życie, dostać kopa
-Wyglądać tak jak zawsze chciałam


-Żyć tak jak mi się marzyło
-Dużo imprez
-Po przyjeździe spotkać się z Ewcią i D.M.
-Jeść to co smaczne i dobre dla organizmu
-Zmienić swoje życie
-Spędzić noc w plenerze pod gwiazdami
-Praca i mieszkanie w B.st..E
-01.07 na latino party poznać ładnego chłopaka i wyjdzie z tego dobra przyjaźń
-Tańczyć w wolnym czasie
-Schudnąć bardzo dużo
-Czekam do wypłaty i jade
-Pojechać do X (on przyjechał:P)
-Pokonywać lęki
-Nie unikać kontaktów, udzielać się towarzysko
-Być pewna siebie i wolna. Niezależna
-Zauważać nadarzające się okazje
-Ważyć ... kg
-Wycieczki
-Dużo czytać, poznawać
-Wynająć mieszkanie
-Nauczyć się tańczyć na fest :D
-Skończyć szkołę
-Zdać maturę
-Zaliczyć zawodowy

-Zarobić dużo pieniędzy
-Nauczyć się hiszpańskiego
-W ramach hobby pisać książki/ blogi
-Mam wspaniałych znajomych i kochającą rodzinę
-Codziennie ćwiczyć
-Kościołek
-Zjeść gwiazdki Milkyway (po 15 latach)
-Pracować w barze
-Żyć świadomie
-Brak przymusu ciągłego podnoszenia poprzeczki
-Doceniać wszystko
-Dziękować kochanemu Panu Bogu za wszystko
-Podróżować
-Spacery
-Właściwe zarządzanie czasem
-Siłka
-Zdrowy styl życia
-Sylwek
-Anglia
-Zdać egzaminy w pracy
-Odnaleźć radość życia
-Przytulić i powiedzieć, że kocham rodzinę i Yeti
-Nie musieć się martwić o pieniądze
-Oglądać głupoty na youtube
-Pośpiewać sobie karaoke
-Włosy na bambusa
-Mieć życie jak w dzieciństwie
-Własny styl i wyglądać tak
-Wyjechać do Hiszpanii
-Mieć wakacje!!
-Szczęśliwie dolecieć do Pl. i żeby nie okradli
-Wczasy w ciepłych krajach
-Szalone przygody
-Dostać zaproszenie do V.
-Złożyć papiery na studia
-Dostać się na studia
-Pomagać ludziom z E.D.
-Zobaczyć naszą stolicę wawę:-P
-Mieć ksywę(kilka)
-Polecieć na księżyc(krajobraz na kanarach :-))
-Długie przyjęcia i posiadówy
-Grać w gry :c (na konsoli:)
-Nosić shorty
-Kupić pamiątki z wakacji
-Zaliczyć super balety w hiszpanii
-Wyrwać przystojnego afroamerykanina :-)
-Cieszyć się promieniami słońca na twarzy
-Pozbyć się insomni
-Nauczyć się norsk
-Sama polecieć do UK i zobaczyć z(dużo :=D)
-Spędzić święta Wielkanocne w domu
-Mieć kota (Yeti)
-Emanować miłością :-)!!

-Być czarodziejką ze słońca
-Horror nocą
-Znaleźć pracę w norwegii (dwie :-)!!)
-Druga rocznica z BBG
-Poszerzać podstawowe informacje o świecie
-Żeby Hiszpania wygrała
-Wzbogacić polskie słownictwo ^^
-Czytać Pismo Św.
-Powrócić entuzjazm i beztroskę
-Zrobić sama kotlety
-Więcej czasu spędzać z rodziną (spędziłam ;J)
-Działanie w miejscu lenistwa
-Żeby wzrok się polepszył (wyleczyć ZSO)
-Wyzbycie się lęku i stresu w imię miłości
-Noc jak w moich marzeniach
-Super urodziny
-Dostać propozycję pracy na sezon zimowy
-Tańczyć na stole
-Mieszkać na wyspach (nazwa miejscowości, w której mieszkam nazywa się"wyspy")
-Znaleźć cel życia

Uszczęśliwianie innych jest marzeniem ludzi szczęśliwych.-P.Bosmansh